poniedziałek, 19 kwietnia 2010

You've gotta rip it up!

Yeeeeee,jak zwykle zaniedbuję bloga,yeeee ><
A tak naprawdę wcale nie jestem niczym zajęta :/
Hm,właściwie to JUŻ nie jestem niczym zajęta,bo pochłonęło mnie nowe wcielenie madzika czyli Violet,która hasa radośnie przebrana za postaci ze swoich ulubionych kreskówek,yay!
Jeśli vocaloid,magnet i luka wam coś mówią,to własnie tym byłam zajęta.
Ale już nie jestem
Teraz jestem zajęta robieniem wszystkiego POZA pracą nad projektami...a w tym semsetrze mam magazyn lifestyle'owy, opakowanie karmy dla kota[sic! ><] plakat biennale i masę innych mało fajnych rzeczy :<


Ale w międzyczasie udało mi się zniszczyć rajstopy na imprezie,a że nie lubię psuć dobrze działających rzeczy,jednakże od dawna chciałam takie dziurawce-nie mogłam przegapić takiej okazji ;)

Podobają mi się kolorowe rajtki pod spodem,bo wersja saute do mnie jakoś nie przemawia[nie te nogi ;p]

Jestem dziś beztwarzowym manekinem,bo zwyczajnie nie chciało mi się malować,a makijaż w fotoszopie to nie to samo ;]
Sweter zabrałam chłopakowi...mam prawie taki sam,ale ten jest taaaaki mięciutki <3
Do tego ukochane fioletowe serce i super-gotycki-wisior, kupiony na halloween do przebrania voodoo, ale jakoś mi pasował ;)
Jak na moje standardy to minimal[ale nie minimalsy!] ;]

Jacket - sh
jumper - Tommy H.
tights - H&M
boots - NY
pink ring - H&M



środa, 24 marca 2010

Lucky Luka!

Przebieranki przebieranki przebieranki!

domyślam się że pewnie jestem już na to za stara,ale jakoś do tej pory mi to w życiu nie przeszkadzało...W końcu jak się ma 23lata i nadal czyta komiksy i wyczekuje nowego filmu Disneya[o Princess i Frog chodzi...jestem fanką klasycznej animacji disneya ;)] to jeszcze jeden punkt na liście nie robi róznicy ;)

Strojami chwalić się nie będę, dopóki nie zostaną publicznie zaprezentowane i nie dopcham się do kolejki do sesji zdjęciowej, więc póki co kolejna peruka :3

Po czerni i fiolecie przyszła różowa ;3



Nie będzie to chyba mój ulubiony kolor, ale jakoś mi to wszystko gra, blada cera, różowe włosy i brzoskwiniowe policzki ^_^

Howde-do

Arrrrrrr, jestem leniem
nie śmierdzę ale jestem śmierdzącym leniem!
I dlatego nie chce mi się uploadować bloga >< [o ile i tak ktokolwiek go czytuje :<]
Ale jest wiosna
jest nowe
jest świeże
i takie tam bzdurki
i dziś poczułam tę wiosnę,a jak wyszłam z kina to wręcz poczułam chłodną letnią noc! <3
Ale co z tego,skoro szanowny pan chłopak nie chce robić mi zdjęć :< :< :<

Dlatego zdjęcia wyglądają jak wyglądają #_#





Jestem całkowicie zakochana w tej sukience[której połowy tu nie widać] bo jest czarna,tiulowa a jednocześnie bawełniana i elastyczna,więc chodzę w niej cały dzień :3
Gdyby nie ten tiul mogłaby być koszulą nocną. Promise, będzie jeszcze nie raz ;)
Buty są tak zniszczone że zastanawiałam się,czy jeszcze mogę w nich chodzić i po powrocie do domu uznałam,że to chyba ich ostatnia podróż :<
No ale swoje przeszły i przetrwały te...6-7 lat tylko dlatego że to conversy ;)


hat - handmade
jacket - new look/sh
bag - H&M
tulle dress - H&M
sneakers - converse
jewelery - H&M

czwartek, 4 marca 2010

A Cat in the Hat

UUuuuuuwielbiam wszelkiego rodzaju ozdoby do włosów, jest to dla mnie wizulany, estetyczny fetysz[ w odróżnieniu od fetyszu-fetyszu,który pobudza seksualnie, ten przyjemnie łechta moje poczucie estetyki ;3] i gdyby nie wygladało to idiotycznie, nosiłabym na głowie wszystkie opaski, spinki i kapelusiki na raz :D

Od baardzo dawna zabierałam się za cylinder, po opasce, woalce i toczku kolejny niezbędnik w moim arsenale 'pierdółek na głowę', jak to określa mój bf ;)
Przejrzałam wiele stron, śliniąc klawiaturę i zbierając pomysły, byłam nawet skłonna skusić się na allegro, ale przecież nie po to mam ręcę, żeby robiły przelewy!
I tak, z pomocą najwspanialszego materiału ever invented - pianki, zabrałam się za robotę.
Przejrzałam kilka tutoriali, ale w rezultacie cały kapelusz jest zrobiony z głowy.
Jeśli jednak ktoś chciałby wiedzieć, jak stworzyć ten...stroik, to proszę bardzo :)
Potrzebne będą:

- conajmniej 2 arkusze a4 pianki, dostępna jest w niektórych empikach[galeria centrum w warszawie jest moją mekką akcesoriów] i w internetowych sklepikach z dekupażem i takimi tam















- nitki w kolorze pianki
- ostrych nożyczek bądź cienkiego, ostrego nożyka
- spinki,wsuwki, gumki- czegoś, co będzie trzymało kapelusz na głowie














- dodatków do ozdobienia kapelusza, w tej kwestii jest nieograniczona ilość środków, sposobów i kombinacji dekorowania kapelusza, więc jedynym ograniczeniem jest chyba tylko wyobraźnia [i w moim wypadku lenistwo ;p]














1. Na arkuszu panki rysujemy koło, które będzie rondem kapelusza, u mnie miało ok 10-12 cm,ale lepiej najpierw wyciąć koło z papieru i przyłożyć do głowy.
Zamiast koła można wyciąć elipsę, wtedy łatwiej i ładniej będzie można podgiąć boki, ale jest to tylko jedna z opcji.

2. W wyciętym kole/elipsie wycinamy mniejsze koło[lub kolejną elipsę] - to będzie 'wystająca' część cylindra, a dokładniej jej sklepienie
Po wycięciu powinniśmy mieć duże O [rondo] i małe kółko [wierzch cylindra]

3. Wycinamy pasek który będzie bokiem wystającej części [cylindrycznej części cylindra ;p]
Pewnie jest prosty sposób na policzenie jaką powinien miec długość, ale nawet jeśli to wiedziałam, to już nie pamiętam :<
Jego szerokość zależy od was, szerszy jeśli cylinder ma być wysoki, węższy jeśli niższy.

4. Teraz czas na szycie. Można to skleić, ale wydaje mi się, że szwy są czystsze i schludniejsze i mam do nich większe zaufanie.
Kolejność zszywania nie ma znaczenia, tak czy inaczej proces jest żmudny i bolesny dla paluszków i nadgarstków i w pewnym momencie będzie wymagał pewnych akrobacji.
Ja najpierw zszyłam pasek boku z rondem, a potem do cylindrycznej części[boku] doszyłam sklepienie [wierzch]


I to jest baza.
Do niej doszywamy spinkę.
Należy pamiętać, by spinkę przyszyć do tej strony cylindra,która jest bliżej czubka głowy. Chyba, że gotowy cylinder będzie symetryczny, mój nie jest i głupio by wyglądał, gdyby piórka wystawały z drugiej strony[wiem,bo źle je na początku przyszyłam ;p]





Mój cylinder ma piórka, wstążkę z kokardką z naszytymi perełkami i trzy sznury perełek wiszące luźno[choć nie tak luźno, są na druciku ;)]





















































Co do zabawy z wyginaniem pianki nad zapalniczką....Radzę kuchenkę, najlepiej gazową, jakiś metalowy zaokrąglony gadżet [duża łyżka?] i delikatnego eksperymentowania.
Na pewno jest dużo tutoriali, jak formować piankę, ale ponieważ to tak małe powierzchnie, byłam w stanie poradzić sobie bez nich. Trzeba tylko pamiętać, by:

1. nie trzymać pianki zbyt blisko płomienia
2. pianka wygina się w stronę płomienia
3. łatwo sie nagrzewa [nawet ciepło palców może ją zdeformować]
4. ale też szybko stygnie, więc umiejętnie ją formując można już za pierwszym razem osiągnąć pożądane efekty :)


Wszystkie materiały ze zdjęć są dostępne w pasmanterii albo na allegro. Jeśli macie hurtownie dodatków krawieckich [a łodzianie taką mają ;)] to jeszcze lepiej, bo opasła torebka perełek kosztuje 5zł i można się nimi znudzić, a jeszcze trochę zostanie ;)


Tak więc powodzenia!

czwartek, 28 stycznia 2010

Maskarada na sto dwa

Co za baaaaaal
W marcu idę na Upiora w Operze,na na na
to będzie jak oglądanie widowiska z dubbingiem,bo znam na pamięć wszystkie piosenki...ale po angielsku :<

No ale to w marcu
A jutro ide na wernisaż i pokaz mody i kto wie co jeszcze....pewnie organizatorzy wiedzą,ale ja nie mam pojęcia ;p
I sądzę,że przy odpowiedniej ilości opatuliny dam radę się w tym stroju po miejscie przemieszać.
Tylko może bez skrzydła,które nie ma tu związku, jest częścią kostiumu,ale póki co ciii :3

A gazety jak leżały tak leżą,bo są za ciężkie,żeby je w kartonie przenosić, więc nadal myślę, co z nimi zrobić -_-

















































dress - bershka
headband[merely visible...] - kappahl
sweater - promod
pink tights - H&M
and so is the pink ring[H&M]
legwarmers - NY
boots- NY [no,they're not 'boots-and-legwarmers-stuck-together' gadget ;p]
black pearls were bought by a friend of mine probably on some market ;)

swap dat!!! vol.2
















W Łodzi znów szykuje się swap i zostałam poproszona przez Magdę o rozpowszechnienie tego radosnego faktu na swoim blogu
tak więc zachęęęęcam do wyjęcia z szaf i kartonów wszystkiego co oryginalne,nienoszone i ciekawe[oryginalne w sensie zjawiska ofc ;)] i pokazanie się z tym w Klubie Kontrasty 19Lutego o 17.00
Doborowe towarzystwo gwarantowane ;)
[będę też sprzedawać tam pluszaki i może nawet kilka koszulek więc osobiście zachęcam ;)]

piątek, 22 stycznia 2010

Winter Wonderland

Podobno święta się skończyły, ale dopóki mam sok malinowy i ciasta, święta nadal trwają :3
I mogę nawet pochwalić się prezentami, bo w tym roku były słodkie i ciepłe jednocześnie[i nie mówię już o szarlotce z lodami :D]
Sweter handmade by my mum, będzie pasował do retro looku ;)
Skarpetki z owieczkami [antypoślizgowe,yaay! mogę chodzić boso!] uratowały moje zimne noce w górach
A kokardka jest kradziona z choinki.
















Jest też stos gazet, który pewnie nie zniknie z mieszkania przez najbliższy czas,bo nikomu nie chce się ich ani wyrzucać,ani oddawać do skupu ;p





















sweater - handmade
leggings - H&M
socks - calzedonia
bow - christmas tree decoration ;)