Yeeeeee,jak zwykle zaniedbuję bloga,yeeee ><A tak naprawdę wcale nie jestem niczym zajęta :/
Hm,właściwie to JUŻ nie jestem niczym zajęta,bo pochłonęło mnie nowe wcielenie madzika czyli Violet,która hasa radośnie przebrana za postaci ze swoich ulubionych kreskówek,yay!
Jeśli vocaloid,magnet i luka wam coś mówią,to własnie tym byłam zajęta.
Ale już nie jestem
Teraz jestem zajęta robieniem wszystkiego POZA pracą nad projektami...a w tym semsetrze mam magazyn lifestyle'owy, opakowanie karmy dla kota[sic! ><] plakat biennale i masę innych mało fajnych rzeczy :<
Ale w międzyczasie udało mi się zniszczyć rajstopy na imprezie,a że nie lubię psuć dobrze działających rzeczy,jednakże od dawna chciałam takie dziurawce-nie mogłam przegapić takiej okazji ;)
Podobają mi się kolorowe rajtki pod spodem,bo wersja saute do mnie jakoś nie przemawia[nie te nogi ;p]
Jestem dziś beztwarzowym manekinem,bo zwyczajnie nie chciało mi się malować,a makijaż w fotoszopie to nie to samo ;]
Podobają mi się kolorowe rajtki pod spodem,bo wersja saute do mnie jakoś nie przemawia[nie te nogi ;p]
Jestem dziś beztwarzowym manekinem,bo zwyczajnie nie chciało mi się malować,a makijaż w fotoszopie to nie to samo ;]
Sweter zabrałam chłopakowi...mam prawie taki sam,ale ten jest taaaaki mięciutki <3
Do tego ukochane fioletowe serce i super-gotycki-wisior, kupiony na halloween do przebrania voodoo, ale jakoś mi pasował ;)



